środa, 18 listopada 2015

Rozdział 1

Szłam obok różowo-włosego, który chyba był moim jedynym, prawdziwym przyjacielem.Różowowłosemu brakowało już tchu, więc zatrzymał się na jakiejś łące, i rzucił się na  nią, przekomicznie to wyglądało,  ponieważ różowo włosy nie spodziewał się czegoś i zrobił orła do tyłu.


- Natsu.. Co ty robisz?! - Powiedziała śmiejąc się od ucha do ucha.

Usłyszała głośne upadające ciało, jakby turlało się prosto do dziury,lub coś innego. Blondynce od razu spadł uśmiech z twarzy  rzuciła swoją  torebkę, i pobiegła do miejsca zdarzenia, nie martwiła się o swoje rzeczy tak samo jak o rzeczy różowowłosego.
Biegła, i o mało  gdyby nie wpadła do tej samej dziury gdyby nie głos podpalacza.

- Uważżaj! - krzyknął różowo-włosy próbując się wydostać z głębokiej dziury.

- Natsu, za chwilę przyjdę! - Powiedziała blondyna odbiegając od dziury

Natsu zastanawiał się gdzie się podziała się blondynka, i czy wróci, czuł się też dziwnie, bo dziewczyna musiała go ratować..dla niego to się nie mieściło w głowie, bynajmniej to on ją ratował.

Jego przemyślenia wyrwała linia lecąca mu na pomoc, złapał jej się szybko i wyszedł z dziury, i zobaczył blondynkę lecąca z jakimś bandażem, spytał jej się dlaczego trzyma ten bandaż, a ona odpowiedziała że  jego ręka jest  rozcięta.

- Lucy.. przesadzasz... - Powiedział zrezygnowany chłopak.

- Nie żadne przesadzasz!  daj tą rękę. - rozkazała mu.

Podał rękę mimo woli i pozwolił się blondynce zabandażować.

- Już, gotowe. - powiedziała uradzona blondynka.


Chłopak przewrócił oczami, i wrócili na dalszą podróż.

______________________________________


Pierwszy krótki, ale potem będzie lepszy, obiecuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz